Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
17.08.2011
Letnia sałatka na ciepło
22:21 | Autor:
Soulmade |
Edytuj post
To dziwne, ale w moich wspomnieniach o dzieciństwie zawsze jest lato. Gorące i jasne, przeplatane burzami – prawdziwe lato. Można też śmiało powiedzieć, że minęło mi nad rzeką. Chodziliśmy tam całą rodziną, wliczając ciocie i wujków oraz oczywiście moich kuzynów, od których nie raz zdarzało mi się oberwać kamieniem, mułem czy pijawką... Przewaga chłopaków miała też dobre strony – tak bezmyślne, zakazane i wspaniałe zabawy mogli wymyślać tylko oni. Ilekroć myślę o pięciolatkach przekraczających wszerz rwącą rzekę, mam gęsią skórkę. Z drugiej strony były to najpiękniejsze czasy, kiedy w głowie nie było jeszcze czarnych scenariuszy takich występków…
Nieodzownym elementem dnia nad rzeką było jedzenie fasolki szparagowej, bobu i jajek na twardo (i arbuza!). Postanowiłam połączyć tamte smaki lata w ciepłej sałatce, która może stanowić samodzielne danie lub dodatek.
Przepis na 4 osoby.
- 0,5 kg fasolki szparagowej
- 0,5 kg bobu
- 0,5 kg ziemniaków
- jajka (opcjonalnie, ile chcemy)
- 2 ząbki czosnku
- pęczek natki pietruszki (ja lubię duuużo pietruszki)
- 0,5 łyżeczki pieprzu ziołowego
- szczypta gałki muszkatołowej
1. Ziemniaki, fasolkę i bób gotujemy do ulubionej miękkości.
2. Na 2 łyżkach gorącej oliwy smażymy ugotowane już ziemniaki ze startymi ząbkami czosnku i przyprawami. Gdy się zezłocą, dodajemy ugotowaną fasolkę i bób, i krótko razem podsmażamy.
3. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki.
4. Podajemy ciepłą – z jajkiem (ja lubię na miękko) lub bez, lub jeszcze inaczej.
30.06.2011
Pierogi z bobem
18:42 | Autor:
Soulmade |
Edytuj post
(...) zamówiłyśmy więc pierogi. Ja z mięsem, Asia ruskie, a Monika z bobem. Jako że wymieniłyśmy się po jednym, mogłyśmy ocenić każdy rodzaj. I chociaż moje były naprawdę pyszne (nawet znalazłam w nich grzyby!), przez cały wieczór nie mogłam pogodzić się z tym, że nie wzięłam tych z bobem...
Postanowiłam zrobić je sama. A że sezon w pełni i bób jest tani, zachęcam do wypróbowania przepisu jak najszybciej.
Ciasto:
- 3 szklanki mąki (pojemność szklanki 250 ml)
- szklanka gorącej wody
- łyżka masła
- pół łyżeczki soli
- Składniki mieszamy w misce, zagniatamy na ciasto.
- Odstawiamy do lodówki na 30-40 minut.
Farsz*:
- 1 kg nieobranego bobu (2 woreczki)
- 100-150 g wędzonego boczku
- 1 mała cebula
- 2-3 ząbki czosnku
- Bób gotujemy w nieosolonej wodzie przez 30 min. (wrzucamy dopiero po zagotowaniu się wody).
- W tym czasie podsmażamy pokrojony w kosteczkę boczek- powoli i na małym ogniu, nie chcemy spalonych na węgiel skwarów :)
- Cebulę i czosnek drobno siekamy, dodajemy do boczku, zdejmujemy z ognia.
- Ugotowany bób łuskamy, łączymy z boczkiem. Farsz rozgniatamy lekko praską do ziemniaków lub widelcem, ale nie na całkowitą papkę. Doprawiamy solą i pieprzem.
Lepimy pierogi:
- Ciasto dzielimy na 2 części.
- Wałkujemy na placek grubości 2-3 mm, wycinamy kółka lub kwadraty.
- Lepimy pierogi (moje okrągłe, z dwóch kółek, z lenistwa...)
- Pierogi gotujemy w dużym garnku, w osolonej wodzie - nie wrzucamy za dużo na raz by się nie zlepiły. Jak wypłyną, czekamy 30 sekund (maksymalnie) i wyciągamy. Ja podaję zawsze z natką pietruszki.
* Farsz sprawdzi się świetnie również jako nadzienie do naleśników, a jeśli go na końcu nie rozgnieciemy i dodamy posiekaną natkę pietruszki, stworzymy pyszne samodzielne danie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



